Aktualności
26 marca 2021 4 minuty czytania

Oddalił się od domu 300 kilometrów. Mało brakowało, a trafiłby do adopcji

„Nigdy nie należy rezygnować z poszukiwań zagubionego zwierzaka” – piszą na Facebooku pracownicy Schroniska dla Zwierząt w Poznaniu. Kot z tej historii znalazł się 300 kilometrów od domu.

Oddalił się od domu 300 kilometrów. Mało brakowało, a trafiłby do adopcji

Niekiedy wystarczy tylko na moment spuścić kota z oczu, by ten wykorzystał naszą chwilę nieuwagi i zniknął. W przypadku, gdy nasz pupil zaginie, nie możemy zwlekać z poszukiwaniami – czas odgrywa tu bardzo ważną rolę. Bywa jednak, że mimo naszego zaangażowania w poszukiwania, kota nie udaje się odnaleźć tygodniami, miesiącami czy latami. Na szczęście ku pokrzepieniu serc kocich opiekunów jest kilka historii, w których zaginione mruczki wracają do swoich domów nawet po kilkunastu latach nieobecności. Oznacza to jedno – nigdy nie można tracić nadziei i rezygnować z poszukiwań. O tym przekonują też pracownicy Schroniska dla Zwierząt w Poznaniu. Mało brakowało, a ten przepiękny biały kot trafiłby do adopcji. Chociaż zrozpaczeni opiekunowie robili, co w ich mocy, by odnaleźć uciekiniera, nikomu nie przyszło do głowy, aby szukać go w Poznaniu – 300 kilometrów od domu.

Koci wagabunda

Kiedy opiekunowie rozwieszali ogłoszenia o zaginionym pupilu, ten w tym samym czasie przebywał kilkaset kilometrów od domu – w poznańskim schronisku. Nic więc dziwnego, że przez kilka tygodni nikt nie odpowiadał na apele zrozpaczonych opiekunów. Nadzieję na pomyślne zakończenie tej historii tracili i opiekunowie zwierzaka, i pracownicy schroniska, do którego trafił biały kot. Z racji tego, że przez tyle czasu nikt nie zgłaszał się po kota, rozpoczęto procedurę adopcyjną.

Powoli traciliśmy nadzieję na odnalezienie właściciela i przygotowywaliśmy go do adopcji – czytamy na Facebooku poznańskiego schroniska.

Historia kota ze zdjęcia jest doskonałym dowodem na to, że nigdy nie należy rezygnować z poszukiwań zagubionego…

Opublikowany przez Schronisko dla zwierząt w Poznaniu Środa, 17 marca 2021

„Nigdy nie należy rezygnować z poszukiwań zagubionego zwierzaka”

Na szczęście do adopcji nie doszło. Jak informuje schronisko, kot „odpoczywa w domu po szalonej przygodzie”. Szczęśliwe zakończenie tej historii było możliwe dzięki czujności osób, które widziały zarówno ogłoszenie o zaginionym kocie opublikowane przez opiekunów, jak i przez schronisko. Niestety nie wszystkie ucieczki zwierzaków kończą się tak samo. Opiekunowie kota niewątpliwie mogliby zaoszczędzić sobie niepotrzebnego stresu, gdyby ich pupil miał czipa – o czym wspomina poznańskie schronisko:

Kot nie miał niestety czipa, który w takich sytuacjach skraca czas poszukiwań i ułatwia informowanie właściciela o znalezieniu zguby. Aby uniknąć takich sytuacji i zmniejszyć ryzyko utraty przyjaciela, warto zadbać o jego czip – piszą na Facebooku pracownicy Schroniska dla Zwierząt w Poznaniu.

Wciąż nie jest pewne, jak kot znalazł się 300 kilometrów od domu. Według informacji schroniska mruczek do Poznania zabrał się „na gapę”. Jak było naprawdę, to wie już tylko on sam, a nam pozostaje jedynie snuć domysły.

źródła: www.facebook.com/schronisko.dla.zwierzat.poznan i tvn24.pl | zdjęcie główne: www.facebook.com/schronisko.dla.zwierzat.poznan

Interesuje Cię ta tematyka?

odebrano koty przeznaczone do zjedzenia
Aktualności

Uratowano 1000 kotów. Handel kocim mięsem wciąż kwitnie

finał plebiscytu Serce dla Zwierząt 2021
Aktualności

Plebiscyt „Serce dla Zwierząt” 2021 rozstrzygnięty. Sprawdź, kto został tegorocznym laureatem!

kot powtarza ruchy po człowieku
Aktualności

Co ma wspólnego kot z papugą? Niezwykłe odkrycie naukowców!

Magdalena Olesińska

Magdalena Olesińska

Czytaj więcej
Udostępnij:
Data pierwszej publikacji: 26 marca 2021

Newsletter

Lorem ipsum dolor sit amet consectetur. Aenean rutrum nisl amet diam et ut est eu morbi. 
Morbi nunc eros.

Zapisz się!

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter! (psst… mogą pojawić się też kody robatowe)