Aktualności
13 grudnia 2019 3 minuty czytania

Robot, który przypilnuje i zabawi twojego kota

Martwisz się, co dzieje się z twoim pupilem, gdy musisz wyjść do pracy? To urządzenie zadba o twojego mruczka i doniesie ci o jego każdym kroku.

robot ebo

Nowy projekt z Kickstartera ma być odpowiedzią na potrzeby zapracowanych opiekunów kotów, którzy muszą zostawiać swoje zwierzęta przez dłuższy czas same w domu. Robot Ebo ma jednocześnie zabawiać i inwigilować mruczka.

Robot, który przypilnuje kota

Ebo jest nieduży i kulisty – wyglądem przypomina trochę postać z animacji „WALL-E”. Jak na swoje niewielkie rozmiary, ma zadziwiająco szeroki wachlarz możliwości. Potrafi jeździć, wirować, turlać się i mówić. Twórcy wyposażyli go w kamerę HD (1080p), światełka, wskaźnik laserowy i piórko na „głowie”. Ma oczywiście wbudowany akumulator i – w razie potrzeby – sam podjeżdża do stacji ładowania. Czujniki ruchu umożliwiają mu swobodne omijanie przeszkód.

Robotem można sterować za pomocą aplikacji mobilnej. Ebo pokazuje na żywo, co dokładnie robi mruczek i – jeśli wydamy takie polecenie – zacznie organizować mu rozrywkę. W jednej z dodatkowych opcji istnieje możliwość zakupu specjalnej obroży dla kota, która będzie liczyła jego kroki i tym samym mierzyła ogólną aktywność.

Czy to ma sens?

Robocik wygląda uroczo i naprawdę wiele potrafi. Trudno jednak ocenić, na ile to wszystko może być atrakcyjne dla głównego zainteresowanego – kota. Jak wiadomo, wiele mruczków stosunkowo szybko nudzi się elektronicznymi gadżetami i po początkowej fascynacji, później zwyczajnie je ignoruje. Pewną przewagą w przypadku Ebo jest laserowy wskaźnik – wobec czerwonej kropeczki mało który kot pozostaje obojętny. Z drugiej strony pogoń za nieuchwytną ofiarą może budzić frustrację – z pewnością nie jest to zabawa, którą należy powtarzać codziennie…

Niezależnie od wątpliwości, które może budzić, koncepcja robota spotkała się z dużym zainteresowaniem – pomysłodawcy projektu zebrali znacznie wyższą kwotę od założonego minimum. Aktualnie trwa produkcja – pierwsi klienci i ich koty otrzymają swoje Ebo jeszcze w tym roku. Oczywiście, tak zaawansowana zabawka nie może być tania – robot w najtańszym wariancie kosztuje 159 dolarów, czyli ok. 620 zł.

Wizja inwigilowania mruczka może być kusząca dla wielu kociarzy – zwłaszcza tych, których dręczą wyrzuty sumienia z powodu częstych nieobecności w domu. Jednak czy nowoczesny gadżet stanowi tutaj jakiekolwiek rozwiązanie? Czego by nie potrafił, kot i tak potrzebuje przede wszystkim miłości i uwagi ze strony swojego opiekuna – żywego człowieka.

źródło: theverge.com | zdjęcia: instagram.com/ebo4pet

Interesuje Cię ta tematyka?

zaniedbany pers ze sficowanym futrem
Aktualności

Dywan z kota

niepełnosprawna dziewczynka i kot
Aktualności

Kaleki kociak terapeutą niepełnosprawnej dziewczynki

kotka zakleszczyła się w oknie
Aktualności

Kotkę z Sopotu spotkało szczęście w nieszczęściu. Zakleszczyła się w oknie i straciła łapkę, ale nie życie

Newsletter

Lorem ipsum dolor sit amet consectetur. Aenean rutrum nisl amet diam et ut est eu morbi. 
Morbi nunc eros.

Zapisz się!

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter! (psst… mogą pojawić się też kody robatowe)