Aktualności
4 kwietnia 2017 6 minut czytania

Jak polują polskie mruczki?

Koty z polskich miast i terenów pozamiejskich polują w odmienny sposób i na inne zwierzęta – do takich wniosków doszli naukowcy z SGGW, PAN i IBL.

kot na karmniku poluje na ptaki

Według nieoficjalnych danych w Polsce żyje ok. 6 mln kotów. Tylko część z nich to domowe piecuchy, które nigdy nie opuszczają mieszkań, większość stanowią koty domowe wychodzące oraz zdziczałe.

Dr Dagny Krauze-Gryz ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Michał Żmichorski z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie i Jakub Gryz z Instytutu Badawczego Leśnictwa w Sękocinie Starym sprawdzili, na co polują polskie koty, jak to robią i czy są jakieś różnice pomiędzy kotami polującymi w miastach i poza nimi.

Dzięki współpracy z właścicielami kotów, którzy zgłaszali, jakie zwierzęta przynoszą do domów ich pupile, naukowcy przebadali całą masę kocich ofiar (niemal 1350). Były to ptaki, gryzonie, jaszczurki, wiewiórki, nietoperze, młode zające, łasice i chomiki.

Dużą grupę stanowiły też ryjówki i krety, lecz te dwa gatunki nie były zjadane. Dlaczego? Z powodu obecnych przy odbycie gruczołów zapachowych ryjówki są dla kotów po prostu niesmaczne. Wśród złapanych ofiar pojawiają się  wiosną i latem, gdy jeszcze nie ma gryzoni, i pozwalają zaspokajać instynkt łowiecki – mówi dr Krauze-Gryz.

Naukowcy ustalili m.in. że liczba kotów w okolicach polno-leśnych zmienia się zależnie od pory roku. Najwięcej ich można tam spotkać latem: na kilometr kwadratowy przypadają wówczas trzy-cztery osobniki.

Na co polują koty miejskie?

kot poluje na mysz

Autorzy badania ustalili, że koty miejskie polują na inne ofiary niż te wiejskie i z różną intensywnością. Poza gryzoniami, stanowiącymi podstawę diety w każdym ze środowisk, koty w miastach pasjami polują głównie na ptaki. Ich pozamiejscy krewniacy wolą ryjówkokształtne i gady.

– Intensywność, z jaką polują na ptaki – zwłaszcza na wróble i gołębie, i to właściwie cały rok – bardzo nas zaskoczyła – dodaje badaczka. Może to wynikać z podaży: ptaków w miastach nie brakuje, bo łatwiej tam o miejsca lęgowe i pokarm, zwłaszcza zimą, z powodu dokarmiania.

Ludzie zakładają czasem, że w mieście warto jest utrzymywać dużą populację kotów, bo będą one zwalczać szczury i myszy. Analizy pozwalają jednak sądzić, że to strategia nie do końca słuszna. Koty faktycznie polują na gryzonie, choć zapewne w ograniczonym zakresie. Obawiam się, że ekologiczny koszt obecności kotów w mieście – związany z wysoką śmiertelnością ptaków – może być naprawdę wysoki – mówi dr Krauze-Gryz.

Poza tym nie odnotowaliśmy szczurów wśród ofiar przynoszonych przez koty. Szczur to trudny przeciwnik, osiąga duże rozmiary, jest agresywny, żyje w stadzie.

Czym zajmują się koty wiejskie?

Koty poza miastem mają bardziej zróżnicowane nawyki jako łowcy, a ich zainteresowania zależą od pory roku. – Najwięcej ofiar przynoszą we wrześniu, a najmniej – w styczniu. We wrześniu koty przynosiły najwięcej gryzoni, w styczniu – ptaków, natomiast w kwietniu – gadów – wylicza dr Krauze-Gryz. I dodaje, że ptaki w diecie tych kotów są częste tylko dwa razy w roku: na wiosnę – kiedy niezbyt sprawne młode dopiero uczą się latać, i zimą – kiedy koty czatują przy karmnikach.

Jeśli w środowisku dużo jest drobnych gryzoni, kot będzie polował właśnie na nie. – Poza miastem, na terenach podmiejskich, gdy pola po żniwach pustoszeją, gryzonie mogą stanowić ponad 90 proc. kocich ofiar. W pozostałym czasie koty polują absolutnie na wszystko – na ryjówki, wiewiórki – zwłaszcza młode, a w kwietniu i maju na jaszczurki, które rano są mało ruchliwe.

Wszystkie koty – poza wybitnie rasowymi – mają wrodzony, bardzo silny instynkt łowiecki, zaspokajany poprzez polowanie na wszystko, co się rusza.

Polują niekoniecznie z głodu, czasem dla zabawy. Nawet wówczas, gdy w okolicy żyje niewiele drobnych zwierząt.

jak polują polskie koty

Skąd ta potrzeba zabijania?

Dr Krauze-Gryz przywołuje badania sugerujące, że niezwykle silny instynkt łowiecki u kotów mógł przetrwać z powodu… ludzi, którzy nigdy nie potrafili porządnie kotów wykarmić.

One potrzebują specyficznych związków odżywczych (witamin i aminokwasów), które należy dostarczyć z pokarmem. Pokarm oferowany przez człowieka, zwykle resztki z naszego stołu, nie zaspokajał właściwie pokarmowych potrzeb kota. Więc musiał polować. To się zmieniło wraz z opracowaniem zbilansowanej karmy, która dostępna jest jednak dopiero od ok. 50 lat. Biologia kotów nie zdążyła jeszcze na to odpowiedzieć.

– Badania prowadzone w Anglii wskazują też na to, że koty mogą odpowiadać nawet za 30 proc. przypadków śmierci w populacji wróbla. Na inne zwierzęta koty oddziałują zresztą nie tylko przez drapieżnictwo. Badania amerykańskie dowodzą, że stres wywołany ich obecnością może zmniejszać płodność u ptaków. Presja ze strony kotów na inne zwierzęta to dopełnienie wielu innych presji, związanych z obecnością człowieka, np. rozrostu miast i rozbudowy infrastruktury – tłumaczy dr Krauze-Gryz.

Problem z kotami wynika z tego, że ich populacja utrzymywana jest na sztucznie wysokim poziomie. – Tam, gdzie jest dużo ludzi, automatycznie liczne są też koty – mówi dr Krauze-Gryz. I dodaje, że aby zmniejszyć ich wpływ na otoczenie, warto je sterylizować.

Wyniki badania polskich kotów badacze przedstawili w piśmie „Urban Ecosystems”.

 

źródło: PAP – Nauka w Polsce

Interesuje Cię ta tematyka?

Sticky
Aktualności

Ktoś przykleił ją do jezdni, by nie mogła uciec przed autami

Aktualności

Kot policyjny

spotkała zaginionego kota
Aktualności

Nastolatka po trzech latach spotkała swojego zaginionego kota w schronisku

Joanna Nowakowska

Joanna Nowakowska

Czytaj więcej
Udostępnij:
Data pierwszej publikacji: 4 kwietnia 2017

Newsletter

Lorem ipsum dolor sit amet consectetur. Aenean rutrum nisl amet diam et ut est eu morbi. 
Morbi nunc eros.

Zapisz się!

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter! (psst… mogą pojawić się też kody robatowe)