Rozrywka
21 listopada 2023 6 minut czytania

Tak wygląda życie typowego kociarza zimą. Sprawdź, czy to o Tobie!

Jak wygląda zima z perspektywy kociarza, który musi dbać o swojego podopiecznego? Co warto wiedzieć o tym szczególnym okresie w roku? Sprawdźmy!

jak zima wpływa na kota

Gdy za oknem biały puch, a na kolanach… inny puch – rudy, szary, pręgowany i do tego mruczący – każdy kociarz wie, że nastał TEN czas w roku! Mówiąc krótko, zima z kotem. Co oznacza zima dla prawdziwego kociarza? Przekonajmy się!

Zima z kotem – jak naprawdę wygląda?

Zwykłemu śmiertelnikowi może się wydawać, że zima z kotem to okres sennego letargu. Mruczek nic, tylko grzeje się przy piecu lub kaloryferze i za nic ma swojego opiekuna. Otóż nic bardziej mylnego! Zima to czas, kiedy mruczki przechodzą w tryb domowy, a z tym wiąże się wiele sytuacji, które na pewno świetnie zna każdy kociarz.

Typowe problemy zimowe kociarza i kota

Czy zima z kotem jest przyjemna? Owszem – jak każdy okres z kotem. Tyle że… wymaga nieco zaangażowania. Oczywiście ze strony człowieka – nie kota, który w swoje plany zawsze jest zaangażowany w stu procentach.

1. Wypuść mnie, okrutniku!

Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań. A pod drzwiami, pazurami, mruczek daje znać… Że on teraz, zaraz, w tym momencie musi koniecznie iść na spacer! Ty, jako że zachowałeś jeszcze jakiś pierwiastek normalności, sprzeciwiasz się żądaniu kota:

– Mruczku, przecież jest mróz, pada śnieg! Nie będziesz chciał chodzić po dworze…

On jednak pozostaje głuchy na argumenty. Drapanie w drzwi i żałosne miauczenie robią się coraz głośniejsze i bardziej rozpaczliwe. Stoisz nad nim i serce ci się kraje… Z jednej strony wiesz, że masz rację – kot wcale nie chce iść na spacer. Znasz go, przecież nie lubi takiej pogody. Ale z drugiej strony… On tak bardzo prosi. I co on sobie teraz o tobie myśli? Że go nie kochasz?! Że masz gdzieś jego podstawowe potrzeby? Zresztą, ile ci to zajmie? 5 minut i po sprawie, zaraz będziecie w domu…

– No dobrze, kocie, pójdziemy.

Jak łapą odjął! Skończyły się jęki, miauki, drapańsko! Kiciuś czeka grzecznie na swoją smyczkę i szelki. No, udało się – opatulony w cały zimowy zestaw (sweter, szalik, kurtka, czapka, rękawiczki, buty) jesteś gotowy, by zabrać swoje serduszko na spacer. Mimo wszystko!

2. Dlaczego tutaj jest tak zimno?

– Jak to? Nie mówiłeś mi, że jest taka okropna pogoda! Chyba tam nie idziemy, co?

Teraz jesteś jeszcze spokojny. Odpowiadasz swojemu pieszczoszkowi, lekko popychając go ku wyjściu:

– No wiesz, mruczku, sam chciałeś iść, to może zobacz, czy ci się na pewno nie podoba?
– Nigdy! – wykrzykuje stanowczo twój kot i z całej siły zapiera się łapami o podłogę. – Jak ty w ogóle mogłeś sobie pomyśleć, że ja… Że na taki mróz… Nie masz serca! – wpatrzone w ciebie, pełne niezrozumienia oczy kota mówią wszystko.

I co dalej? Wracasz z poczuciem winy, zapocony, rozbierasz siebie, rozbierasz kota i siadasz na kanapie, mając w głowie tylko jedną myśl: czego ja się spodziewałem? Cóż, nie przejmuj się! Kolejna, identyczna przeprawa już za kilka godzin. A jeśli twój kot to prawdziwy zmarzluch, dowiedz się TUTAJ, jak najlepiej rozgrzewać go zimą!

3. Nie mogę wstać, kot na mnie leży…

Zima z kotem oznacza jedno – kot działa jak magnes! W mroźne wieczory i chłodne poranki nic tak nie przyciąga do ciepłego łóżka, jak puszysta, mrucząca kuleczka, której łapki i brzuszek to najlepszy rodzaj termofora. Który kociarz zdoła się oprzeć takiej pokusie? Przecież tego uczucia, gdy mruczek włazi pod koc i wtula się w twoją szyję lub wpasowuje się idealnie w zgięcie nóg, nie da się z niczym porównać! Miarowe mruczenie sprowadza sen na twoje powieki… Ciepło bijące od ciałka mruczka sprawia, że się odprężasz… O, a teraz razem się przeciągacie. Jeszcze jedno ziewnięcie i przeleżycie tak razem cały wieczór, cały weekend!

Taaak… Zima z kotem to magiczny czas, kiedy to my – ludzie – uczymy się od kotów sztuki prawdziwego odpoczynku. A co jest w tym wszystkim najpiękniejsze? Oczywiście to, że niepodważalnym argumentem, który kończy każdą, absolutnie każdą rozmowę jest: nie mogę, kot na mnie leży!

Jaki powinien być prawdziwy kociarz zimą?

Dobra, a teraz trochę bardziej na poważnie. Wszyscy wiemy, jaka przyjemna potrafi być zima z kotem i to tym ukochanym. Ale prawdziwy kociarz nigdy nie zapomina, że są jeszcze inne – te, które nierzadko potrzebują naszej pomocy! Jest kilka rzeczy, które każdy prawdziwy kociarz powinien robić zimą. Oto one:

  • Zawsze staraj się zostawiać otwarte okienko do piwnicy. W ten sposób dajesz szansę bezdomnym mruczkom, które mogą do niej wejść i się ogrzać.
  • Regularnie zostawiaj na dworze miseczkę z ciepłą wodą, z której będą mogły korzystać nie tylko mruczki, ale też inne zwierzęta.
  • Zanim odpalisz swoje auto, zawsze zastukaj kilkukrotnie w maskę i nadkola, aby upewnić się, że nie znalazł sobie w nim schronienia żaden zmarznięty kociak.
  • Sprawdź, czy schronisko w twojej okolicy nie potrzebuje dodatkowych koców, kołder lub siana na okres zimy. Możesz zrobić prezent potrzebującym mruczkom.

Czy jesteś zimowym kociarzem? Jeśli tak, koniecznie opowiedz nam o tym w komentarzu!

Interesuje Cię ta tematyka?

koty to naprawde dziwne stworzenia
Rozrywka

Te zdjęcia dowodzą temu, że koty to naprawdę dziwne stworzenia

znajdź kota
Rozrywka

Znajdź kota! Uda ci się dojrzeć je na wszystkich zdjęciach? Wątpimy…

świąteczny test
Rozrywka

Świąteczny anioł czy diabeł? Poznaj wyniki testu!

Julia Dzierżak

Julia Dzierżak

Czytaj więcej
Udostępnij:
Data pierwszej publikacji: 21 listopada 2023

Newsletter

Lorem ipsum dolor sit amet consectetur. Aenean rutrum nisl amet diam et ut est eu morbi. 
Morbi nunc eros.

Zapisz się!

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter! (psst… mogą pojawić się też kody robatowe)